Donec efficitur, ligula ut lacinia
viverra, lorem lacus.
Ślub Natalii i Grzegorza w domu weselnym Zacisze – zimowy klimat bez śniegu!
Lutowy ślub bez śniegu? Brzmi jak wyzwanie, ale Natalia i Grzegorz pokazali, że zima bez białego puchu nie oznacza braku magii! Było romantycznie, było wesoło i przede wszystkim – było na luzie! Przygotowania – chłód na zewnątrz, gorąca atmosfera w środku.
Choć kalendarz wskazywał luty, za oknem bardziej przypominało wczesną wiosnę. U Natalii trwała klasyczna przedślubna krzątanina – poprawki fryzury, szukanie drugiego kolczyka i zastanawianie się, czy na pewno wszystko jest gotowe. U Grzegorza? Pełen spokój, śmiechy drużbów i ostatnie poprawki przy mankiecie. Napięcie rosło, ale ekscytacja wygrywała!Ceremonia – klasyka z dawką emocji.
Ślub odbył się w jednym z kościołów w Nowym Sączu. Choć nie było zimowej aury, to ciepło bijące od Pary Młodej i ich gości wystarczyło, by stworzyć wyjątkowy klimat. Przysięga, uśmiechy, czułe spojrzenia – było wszystko, co powinno być w tym momencie!Wesele w Zaciszu – pełne energii i spontaniczności.
Po ceremonii wszyscy ruszyli do domu weselnego Zacisze. Pierwszy taniec? Pełna swoboda i szczere emocje! Goście szybko wkręcili się w klimat i parkiet już po pierwszych minutach był pełny. DJ nie dawał wytchnienia, a ekipa przy stołach miała siłę na wielogodzinne biesiadowanie.Zdjęcia ślubne w Nowym Sączu – kreatywne odbicia w lustrach.
Zamiast szukać śnieżnych plenerów, wykorzystaliśmy wnętrza restauracji i duże lustra, które dodały zdjęciom charakteru. Portrety wyszły elegancko, z nutką tajemniczości – idealnie pasując do klimatu wieczornego wesela.Planujecie ślub w Nowym Sączu? Dajcie znać!
Jeśli chcecie mieć zdjęcia, które oddadzą prawdziwe emocje i unikalny klimat Waszego dnia – piszcie śmiało! Tworzę reportaże ślubne bez zbędnej sztuczności, ale z całą masą autentycznych wspomnień.